Wyzwania czytelnicze, czyli zaczytanego 2017 roku

23:14


Witajcie w nowym roku! Jak wiadomo, Sylwester sprzyja snuciu planów i postanowień na najbliższe dwanaście miesięcy. Jednym z podstawowych zadań, jakie wyznacza sobie chyba każdy bibliofil. jest zwiększenie ilości przeczytanych książek. Jeżeli ty też chcesz postawić sobie jakieś czytelnicze cele, to zachęcam do podjęcia moich czytelniczych wyzwań... a mam ich kilka, do wyboru, do koloru. To jak, próbujesz?

Wiecie, na pomysł stworzenia kilku kart z wyzwaniami czytelniczymi na 2017 rok wpadłam dosłownie przedwczoraj. Na początku chciałam zrobić tylko jedno, duże wyzwanie dla wszystkich, ale kiedy zaczęłam się zastanawiać na tym, ile można sobie obiecać, z ilu punktów rozpocząć poszukiwania stwierdziłam – o nie! Jedno wyzwanie to za mało. Miałam w głowie bardzo dużo różnych pomysłów. Podzieliłam je, pogrupowałam... i tak zrobiłam dla Was aż cztery różne wyzwania czytelnicze na 2017 rok. I jedno zadanie dodatkowe.

To co, bawimy się? Spójrzcie, co dla Was mam:

  • Wyzwanie czytelnicze 2017 – ogólne (zielone)


Ktoś mógłby powiedzieć, że tutaj wyzwań jest stosunkowo mało – no bo czymże jest to niecałe trzydzieści zadań dla prawdziwego bibliofila? Pikuś!

Ale uwierzcie mi, w tym szaleństwie jest metoda.

"Zielone" jest skierowane właściwie do wszystkich czytających. Nieważne, czy czytasz dwadzieścia czy sto dwadzieścia książek rocznie – to wyzwanie z pewnością jest dla Ciebie. Pomyślałam sobie, że im mniej zadań, tym jest bardziej zachęcająco... a jeżeli komuś będzie za mało, zawsze może wykonać wszystko jeszcze raz.

Albo sięgnąć po kolejne wyzwania od Kasi z Herbacianych myśli. A co jeszcze dla Was mam?

  • Wyzwanie czytelnicze 2017 - autorskie (brązowe)



To wyzwanie jest – jak widać – skupione na autorze książki. Spośród wielu czynników wybrałam kilka, które moim zdaniem mogą dać najciekawsze wyniki.


  • Wyzwanie czytelnicze 2017 - okładkowe (szare)



 Niby nie powinno się oceniać książki po okładce, ale przecież i tak wszyscy zwracają na nią uwagę... więc dlaczego nie iść tą drogą? Pomyślałam sobie, że poszukiwanie lektur kierując się kryteriami okładkowymi może być całkiem zabawne. Szczerze mówiąc, najbardziej ciekawi mnie wyzwanie dotyczące przeczytania książki z paskudną okładką. W końcu wiele już było takich historii, gdy brzydka okładka skrywała literacki skarb... i na odwrót.

  •  Wyzwanie czytelnicze 2017 - akcja! (turkusowe)



I tu przyznaję bez bicia – to nietypowe wyzwanie jest moim absolutnym ulubieńcem. Polega, jak widać, nie tyle na czytaniu konkretnych książek, co na podejmowaniu pewnych akcji z książkami związanych. Może nie jest do końca na serio, ale myślę, że może być przy nim sporo śmiechu i pozytywnych chwil... a nawet będzie można zrobić coś dobrego.


Mało? W takim razie mam jeszcze zadanie dodatkowe:




Oczywiście, możecie podjąć wszystkie wyzwania na raz, albo wybrać tylko jedno. Ja spróbuję ze wszystkim. Jak szaleć, to szaleć! 

Wybrane wyzwania możecie łączyć ze sobą (i na przykład za jednym zamachem zaliczyć punkty z trzech różnych list), albo traktować każdą planszę oddzielnie. To Wasza decyzja... ale ja bardzo chętnie ją poznam. Dlatego jeżeli chcecie podjąć któreś z moich wyzwań czytelniczych, to napiszcie mi o tym.

Zaczytanego roku 2017 moi drodzy!

You Might Also Like

0 komentarze

Instagram